System edukacji

E-korepetycje: standard czy tymczasowy trend?

E-korepetycje: standard czy tymczasowy trend? Przyszłość nauki zdalnej

Zajęcia zdalne weszły do korepetycji z konieczności, w czasie, gdy nie było innego wyjścia. Powszechnie zakładano, że po powrocie do normalności wrócą też korepetycje przy kuchennym stole. Minęło kilka lat i widać, że tak się nie stało – ale też nie jest tak, że forma zdalna wyparła stacjonarną. Powstał trwały podział ról.

Dlaczego zdalne zostały na dobre

Zniknęła geografia. To zmiana najgłębsza i nieodwracalna. W naszym serwisie ogłoszenia pochodzą z 916 miejscowości, ale przy zajęciach online ta liczba przestaje cokolwiek znaczyć – uczeń z małego miasta wybiera z całej Polski. Jeszcze niedawno wybierał spośród kilku osób w promieniu kilkunastu kilometrów.

Nisze stały się możliwe. To bezpośredni skutek powyższego. Na statystykę, termodynamikę, logikę czy język koreański w jednej miejscowości nigdy nie byłoby popytu wystarczającego, żeby ktokolwiek się tym zajął. W skali kraju – jest. Dlatego właśnie w tych przedmiotach zapytania wielokrotnie przewyższają liczbę ogłoszeń: w termodynamice wypada ich ponad trzydzieści na jedno ogłoszenie, w automatyce ponad dwadzieścia.

Czas. Godzina zajęć to godzina, a nie godzina plus dwa dojazdy. Przy dwóch przedmiotach tygodniowo różnica robi się poważna – dla ucznia i dla rodzica, który przestaje być kierowcą.

Cena. Korepetytor, który nie traci czasu na dojazdy, częściej godzi się na niższą stawkę.

Materiały, które zostają. Zapis z tablicy internetowej, notatki, czasem nagranie – wszystko to można otworzyć ponownie przed sprawdzianem. Po zajęciach stacjonarnych zostaje zeszyt i pamięć.

Gdzie forma stacjonarna się broni

Nie wszędzie ekran wystarcza, i nie są to marginesy:

  • młodsze dzieci – uczeń z klas I–IV rzadko utrzyma uwagę przed monitorem przez trzy kwadranse, a nauczyciel przez kamerę nie zauważy, że od dziesięciu minut rysuje pod stołem,
  • uczniowie z problemem koncentracji – telefon obok laptopa i gra otwarta w tle to przeciwnik, z którym przez kamerę się nie wygrywa,
  • przedmioty wymagające rąk – nauka pisania, rysunek techniczny, doświadczenia, instrument,
  • uczniowie zniechęceni, u których najpierw trzeba odbudować relację.

Co się zmieniło w samej technologii

Pierwsze zajęcia zdalne to była kamera i gadanie. Dziś standardem u dobrych korepetytorów jest tablica internetowa, tablet graficzny do zapisu i przesyłanie zadań, które uczeń rozwiązuje na oczach nauczyciela. To istotne, bo bez tego matematyka online jest karykaturą lekcji.

Warto pytać o to wprost przed pierwszymi zajęciami. Konkretna odpowiedź – „piszę na tablecie, notatki dostajesz po lekcji w pliku” – oznacza kogoś, kto to przemyślał. Odpowiedź „no, przez kamerkę” oznacza, że nie.

Czy ekran zastąpi obecność

Doświadczenie kilku lat sugeruje, że pytanie było źle postawione. Zdalne nie zastąpiły stacjonarnych – podzieliły z nimi rynek według wieku ucznia i rodzaju przedmiotu. Im młodszy uczeń, tym większa przewaga spotkania na żywo. Im bardziej specjalistyczny przedmiot, tym bardziej zdalne stają się jedyną realną opcją.

Wszystko wskazuje, że ten podział się utrwali. Przybywa za to rozwiązań pośrednich: pierwsza lekcja na żywo dla zbudowania kontaktu, potem przejście na online. Albo zajęcia stacjonarne przez rok szkolny i zdalne w gorącym okresie przed egzaminem, gdy liczy się każda zaoszczędzona godzina.

Co to oznacza w praktyce

Dla ucznia i rodzica: forma zajęć przestała być kwestią wygody, a stała się elementem wyboru. Przy przedmiotach akademickich i niszowych ograniczanie się do własnego miasta oznacza rezygnację z 99% dostępnych nauczycieli.

Dla korepetytora: ucząc zdalnie, konkurujesz z całą Polską, ale też masz do niej dostęp. Dla kogoś z mniejszej miejscowości to zmiana zdecydowanie korzystna – pod warunkiem że zajęcia online prowadzi się porządnie, a nie „przez kamerkę”.

Ogłoszenia z zaznaczoną formą zajęć – zdalną, stacjonarną albo obiema – znajdziesz na korepetycje.pl.

Podziel się artykułem

Polecane artykuły

System edukacji
Wpływ korepetycji na równość w dostępie do edukacji
System edukacji
Rynek korepetycji w Polsce – dlaczego rośnie tak szybko?
System edukacji
Korepetycje dla dorosłych – nigdy nie jest za późno