Ile brać za korepetycje w 2026 roku? Przegląd stawek i czynników wpływających na cenę
Ustalenie stawki to jedna z najtrudniejszych decyzji na początku pracy korepetytora. Za nisko – będziesz pracować po nocach i czuć się wykorzystywany. Za wysoko – telefon nie zadzwoni. Zamiast zgadywać, warto spojrzeć na to, co dzieje się na rynku naprawdę. Przeanalizowaliśmy 36 133 aktywne ogłoszenia w naszym serwisie i poniżej pokazujemy, jak wyglądają dziś stawki w Polsce.
Średnia stawka to 54 zł za godzinę
Tyle wynosi średnia dla wszystkich przedmiotów i poziomów łącznie. Sama średnia niewiele jednak mówi – dużo ciekawszy jest rozkład, bo pokazuje, gdzie naprawdę siedzi rynek:
- poniżej 40 zł – 34% ogłoszeń,
- 40–49 zł – 16%,
- 50–59 zł – 15%,
- 60–69 zł – 10%,
- 70–79 zł – 7%,
- 80–99 zł – 9%,
- 100–119 zł – 6%,
- 120 zł i więcej – 5%.
Pierwszy wniosek jest taki, że połowa rynku mieści się poniżej 50 zł. Drugi – że jedna piąta korepetytorów bierze 80 zł i więcej, więc górna półka wcale nie jest wąskim marginesem. Jeśli dopiero zaczynasz, stawka w okolicach 45–55 zł nie wzbudzi niczyjego zdziwienia.
Przedmiot ma znaczenie, ale mniejsze, niż się wydaje
Różnice między najpopularniejszymi przedmiotami są zaskakująco małe:
- matematyka – średnio 48 zł,
- język niemiecki – 50 zł,
- język angielski i chemia – po 52 zł,
- język polski – 54 zł,
- biologia – 55 zł,
- fizyka – 64 zł.
Matematyka, wbrew obiegowej opinii, nie jest najlepiej płatna – jest po prostu najczęstsza. Przy 9 774 ogłoszeniach konkurencja sama dociska cenę w dół. Fizyka, z niecałym 1 300 ogłoszeń, pozwala wziąć o kilkanaście złotych więcej za tę samą godzinę pracy.
Najwyższe stawki są poza szkolnym kanonem
Najlepiej płatne przedmioty to te, w których korepetytorów jest naprawdę mało:
- programowanie – średnio 87 zł,
- malarstwo i rysunek – 87 zł,
- statystyka – 76 zł,
- informatyka – 74 zł,
- język japoński – 60 zł,
- język polski dla obcokrajowców – 58 zł.
To nie przypadek. Za te stawki nie płaci się za trudność materiału, tylko za to, że uczeń nie ma dużego wyboru. Jeśli obok szkolnej matematyki potrafisz uczyć statystyki albo programowania, masz gotowy sposób na podniesienie średniej stawki bez zdobywania nowych kwalifikacji.
Co jeszcze przesuwa cenę w górę
Poziom ucznia. Przygotowanie do matury rozszerzonej albo egzaminu zawodowego to inna praca niż pomoc w pracy domowej szóstoklasisty – i uczniowie to rozumieją. Różnica 15–25 zł między poziomem podstawowym a rozszerzonym jest na rynku normą.
Dojazd. Godzina zajęć u ucznia w domu to realnie półtorej godziny Twojego czasu. Albo doliczaj dojazd, albo ustal wyższą stawkę dla zajęć stacjonarnych niż dla online.
Miasto. W Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu stawki są wyraźnie wyższe niż w mniejszych miejscowościach. Przy zajęciach zdalnych ta granica się zaciera – i to działa na Twoją korzyść, bo ucząc online z małego miasta, konkurujesz cenowo w całej Polsce.
Efekty, które umiesz pokazać. Opinie uczniów i konkretne wyniki (ilu uczniów zdało, o ile podniosły się oceny) robią dla stawki więcej niż dyplom. To jedyny argument, który pozwala podnieść cenę bez tłumaczenia się.
Trzy praktyczne zasady
Nie zaniżaj na starcie. Stawka 30 zł nie przyciąga uczniów, tylko tych, którzy szukają najtaniej – a ci odchodzą przy pierwszej okazji. Lepiej zacząć od 45–50 zł i zaproponować pierwszą lekcję taniej lub za darmo.
Podnoś cenę nowym uczniom, nie obecnym. Podwyżka w trakcie roku psuje relację. Nowi uczniowie płacą nową stawkę, dotychczasowi – dotychczasową do końca semestru. Nikt nie czuje się oszukany.
Podaj cenę w ogłoszeniu. Ogłoszenia bez ceny dostają mniej zapytań, bo uczeń nie chce pytać o coś, co powinno być napisane. Cena jest też filtrem – oszczędza Ci rozmów z osobami, dla których i tak jest za wysoka.
Jeśli chcesz sprawdzić, ile biorą korepetytorzy z Twojego przedmiotu i miasta, najprościej przejrzeć aktualne ogłoszenia na korepetycje.pl – to najszybszy sposób, żeby ustawić stawkę w realiach swojego rynku, a nie według cudzych opowieści.